Jak w Katowicach powstaje dzielnica rozrywki? - przykłady


Zagłębie rozrywki. Taki pomysł na ożywienie kwartału wokół Mariackiej w Katowicach mają urzędnicy. Właśnie ruszył kolejny etap przebudowy tego fragmentu Katowic. Wszystko po to, by stworzyć dzielnicę sztuki i rozrywki, która mogłaby być konkurencją dla ostrawskiej Stodolni.

Inna perspektywa może zmienić rzeczywistość. Ale na Mielęckiego w Katowicach naprawdę ma być pięknie. Urzędnicy postanowili zadbać o mieszkańców. - Wydaje mi się, że jak na miejsce, które ma pełnić rolę deptaku to nie jest dobrze zagospodarowane - uważa Anna Kłusek, mieszkanka Czechowic-Dziedzic.

Na razie nie jest, bo według urzędników nowa Mariacka to dopiero początek. Mimo że w śródmieściu jest teraz raczej nudno, to według zapowiedzi ta część Katowic ma się stać zagłębiem rozrywki. - Żeby to ożyło musi stanowić całość. Muszą powstawać tam kolejne miejsca, do których warto przychodzić. Czyli kluby muzyczne, restauracje, puby. Całość dopełni przebudowa i dopiero wtedy będzie można powiedzieć, że centrum miasta ożyło - wyjaśnia Waldemar Bojarun z katowickiego magistratu.

Na razie wydaje się, że nic nie stanie na przeszkodzie. Właśnie ruszyła bowiem kolejna przebudowa centrum. Według planów Mariacka Tylna ma zostać przedłużona i poszerzona. Po to, by stworzyć nowy deptak na ulicy Mielęckiego. - Słyszałam, że ma być drugą Mariacką, ale nie wyobrażam sobie, żeby miała być zamknięta. Będą jeszcze większe korki i będzie brakować miejsc parkingowych - mówi Marzena Sobek.

Z przebudowy cieszy się za to Marek Zieliński, dyrektor projektu Katowice Europejska Stolica Kultury, dla którego Mariacka bez samochodów to idealne miejsce na koncerty. - Nie trzeba wielu zezwoleń dotyczących zamykania ulicy czy ograniczania na niej ruchu. Warto też pamiętać, że w Katowicach nie ma zbyt wielu placów, gdzie można organizować tego rodzaju imprezy.

Ożywianie ulicy Mariackiej na razie idzie mozolnie. Przyciągnąć ludzi mają na przykład specjalne kluby. Jednak na Mariackiej wciąż jest ich niewiele. - Nastawiamy się na to, żeby zorganizować tu jak najwięcej imprez specjalnych. Nie tylko wewnątrz lokalu, ale również wyjść na zewnątrz. Żeby pokazać klub na ulicy Mariackiej - stwierdza Marlena Grzymkiewicz z Klubu Lemoniada.

Ma być tak, jak na Stodolni w czeskiej Ostrawie. Zachęceni tamtejszym klimatem młodzi katowiczanie stworzyli nawet podobny portal internetowy. - Ostrawa jest takim miejscem, do którego katowiczanie przyjeżdżają na imprezy. A na portalu można znaleźć informacje o tym, co się dzieje. I ten sam pomysł chcieliśmy zaadaptować w Katowicach - tłumaczy Przemysław Dandysz, administrator portalu www.mariacka.eu.

Źródło: TVS