Jak zbiorowo tworzyć miejsca? - spotkania


20 maja 2010 r. na Uniwersytecie George'a Washingtona w stolicy Stanów Zjednoczonych odbyła się konferencja TED (Technology - Entertainment - Design). Hasłem organizowanych od 1984 r. spotkań jest "idee warte upowszechnienia". Poniżej zamieszczam tłumaczenie prezentacji z waszyngtońskiej konferencji poświęconej crowdsourcing'owi w budowaniu miejsc.

Tłumaczenie oparte jest o transkrypcję zamieszczoną na stronie bloga CoolTown. Jeśli ktoś znajdzie jakieś błędy i nieścisłości to proszę zamieszczać w komentarzach. Będę się starał korygować ewentualnie tekst.

Prezentacja była prowadzona przez zespół: Neil Takemoto - prowadzący, D'Blend (Juan Botero i Lina Almansa) - odpowiedzialni za wizualizację i filmy oraz Yoko K, zapewniającą muzykę electro.

[Wprowadzenie i muzyka wraz z zadaniem otwartego pytania do widzów "Jakie miejsce wzbudzałoby Twoją pasję i zachęcało do jego współtworzenia z osobami z Twojej okolicy?"]

Co robimy, aby takie miejsce stało się rzeczywistością?!

Krótka odpowiedź brzmi, tworzymy dużą społeczność jej entuzjastycznych zwolenników. Na przykład dlatego tak trudno konkurować z dużymi sieciami w Twojej okolicy - one już ich mają. Zatem prawdziwe pytanie to "Jak zbudować wystarczająco dużą społeczność entuzjastycznych zwolenników... od zera?"

Potrzebne są dwie rzeczy, przed rozpoczęciem pracy.

Po pierwsze, potrójna podstawa (triple bottom line). To ludzie, miejsce, zysk. Dlatego, że to podejście tworzy wspólne wartości z możliwie największym gronem odbiorców.

Po drugie, wykorzystanie społecznościowego budowania miejsc (crowdsourced placemaking) lub otwartego tworzenie miejsc (open source placemaking). Crowdsourcing określa się jako outsourcing zadań do społeczności poprzez otwarte zaproszenie, podobne do tego jak przy budowaniu systemu Linux lub Wikipedii. Placemaking to współtworzenie miejsc zorientowanych na społeczność i wzbudzających u ludzi pasję, jak plac w najbliższym sąsiedztwie lub okolica bez samochodu (mój cel), lub kawiarni. Tak więc, crowdsourced placemaking może być po prostu zdefiniowane jako zaangażowanie tłumu, aby tworzył miejsce, które wzbudzi jego pasję.

Dlaczego nie zawsze czyniliśmy w ten sposób? Naprawdę nie mogliśmy. Technologie crowdsourcing'u, takie jak media społeczne, stały się standardem dopiero bardzo niedawno. Ludzie od zawsze chcieli tworzyć miejsca wspólnie, ale to nie było możliwe.

Aż do teraz.

Aby zrozumieć, jak to działa, przedstawię przykład np. kawiarni. Więc pomysł musi pochodzić od osoby, więc zacznijmy od niej. Nazwiemy ją "Linda".

[Ilustracje i animacje diagram początek]

- Linda ma pomysł na kafejkę, opartą na trzech podstawach (triple bottom line).
- Pierwszym krokiem jest budowa małej, entuzjastycznej społeczności wyznawców, więc Linda mówi swoim znajomym o kawiarni, i dlatego, że opiera się na trzech podstawach (triple bottom line), znajduje wielu aby z nimi dzielić się swoją pasją. Ci ludzie mówią o tym swoim znajomym, inspirując ich.
- Podczas gdy jej pre-kawiarnia, lub wersja "beta" ma wspólnotę entuzjastycznych wyznawców... nie jest ona wystarczająco duża. W tym miejscu wkracza crowdsourced placemaking.
- Społeczność "beta" korzysta z najbardziej skutecznych obecnie narzędzi sieciowych, aby każdy i wszędzie mógł się dowiedzieć o co chodzi z tą kawiarnią. To właśnie jest open source.
- Ponieważ coraz więcej osób chce się zaangażować, rozwija się wizja tego, jak finalnie będzie ona wyglądać.
- Jest to najważniejszy punkt zwrotny, kiedy projekt nabiera własnego życia, zadaniem jest inspirowanie społeczności wyznawców, tak aby entuzjazm był wystarczająco duży, żeby stać się rzeczywistością.
- To jest istota crowdsourced placemaking.

[Ilustracje i animacje diagram koniec]

To jest opowieść oparta o prawdziwą historię z Waszyngtonu. Jednakże wspólnota "beta" to na razie 500 osób i jest w połowie drogi do punktu krytycznego. Jednak, to wystarczyło, aby znalazła się na pierwszej stronie niedzielnego wydania "Washington Post". Jak kończy się ta historia? To naprawdę zależy od Twojej decyzji. Przy okazji społeczność "beta" zdecydowała o wyborze nazwy kawiarni "Elementy".

W najbliższej przyszłości takich historii będą tysiące. Pytanie do Was to czy chcecie o nich czytać, czy weźmiecie w nich udział?

Te historie właśnie dzieją się na całym świecie, od Kolumbii do Australii i Teksasu, gdzie właśnie trwa jeden z najlepszych przykładów crowdsourced placemaking...

Właśnie w zeszłym tygodniu w dzielnicy Dallas o nazwie Oak Cliff, grupa osób, miała poczucie, że ma lepszą wizję ulicy w "tu-i-tak-się-nic-nie-dzieje" centrum miasta. I tak w ciągu dwudniowej prezentacji z budżetem w wysokości zaledwie tysiąca dolarów i błogosławieństwem od miasta, zmienili ulicę, dzięki crowdsourcing'owi, w miejsce dostępne tylko dla pieszych, tak jak zawsze marzyli. Ten projekt "Lepszy blok" odniósł taki sukces, że teraz nie tylko mieszkańcy chcą go na stałe, ale także władze miejskie i teraz to oni nad nim pracują.

A więc Waszyngton? Jaka będzie nasza historia? Chciałbym pokazać krótki jednominutowy film, bo przekazuje on coś naprawdę ważnego, że każdy z Was może być jego częścią... Posłuchacie o Garlin, która dzieli pasję dla idei przedsiębiorczości społecznej w ramach pracy w "The Hub DC, Cristiana, który jest częścią tego tłumu z wspomnianej kawiarni "Elementy", i Kat, która wyraża to, co czuje, w realizacji pomysłu klubu nocnego z muzyką na żywo o nazwie Gaia, opartego o trzy podstawy (triple bottom line)...

[Video]

To jest crowdsourced placemaking. Dla tych z Was, którzy chcą być częścią tej historii, wszystkie projekty, o których mowa, są m.in. wymienione w crowdsourcedc.com. Jest tam nawet miejsce, aby opublikować swój własny pomysł.

Ponieważ TED jest czymś więcej niż tylko "ideą wartą rozprzestrzeniania", to idee warte zrealizowania. Więc może już w niedalekiej przyszłości, każdy z nas będzie mógł opowiedzieć swoją własną historię crowdsourced placemaking.