Czy można odzyskać trochę miejsca na swoje poglądy? - akcja FB


Blog ten nie miał być nigdy miejscem politycznym, ale przed wczorajszym głosowaniem miałem dylemat na kogo zagłosować, jeśli na żadnej stronie internetowej kandydatów nie było konkretnego programu wyborczego.

Pod pojęciem programu wyborczego rozumiem plan działań na pięć lat z określonymi wynikami, z którego można kogoś rozliczyć. Dokładnie tak samo, jak dzieje się prawie w każdej firmie. Dobrze jeśli jeszcze podane jest skąd wziąć pieniądze na te pomysły.

Skreśliłem więc 20 czerwca wszystkich kandydatów i oddałem nieważny głos. Kiedy powiedziałem o tym kilku znajomym to większość przyznało, że też miało taką ochotę, ale uważało to za głupie marnowanie głosu. Głosowali więc przeciwko sobie i wybierali kandydata, do którego w ogóle nie są przekonani.

Teraz pozytywne głosowanie "dwa razy tak" to według mnie jedyna szansa, aby pokazać, że są ludzie, którzy mają dość marketingu i chcieliby trochę innych polityków. Takich, którzy chcą się rozliczyć ze swoich obietnic pod koniec kadencji.

Jeśli liczba głosów nieważnych w drugiej turze przekroczy milion, czyli dziesięć razy więcej niż zazwyczaj to uda się nam pokazać, że jest nas trochę. Może w jesiennych wyborach samorządowych coś się zmieni. A jak nie to mamy wybory do parlamentu w przyszłym roku...

Zachęcam do dołączenia do grupy Skreślam Panów - głosuję 2 x TAK na Facebooku. Wszystkich całkiem niezainteresowanych polityko za niniejszy post przepraszam.