W obronie miasta wszystkich ludzi

Kiedy patrzy się na pierwsze zdjęcia krakowskich Sukiennic z II połowy XIX w. uderza bród i bezład architektoniczny tej jednej z dzisiejszych ikon Krakowa. Budy o różnej wysokości doczepione do renenesowego obiektu, zastawiały całość renesansowej budowli i z poziomu rynku zapewne nikt z przechodniów nie dostrzegał piękna attyki. Dzięki m.in. planowi przebudowy Tomasza Prylińskiego z lat 1875 - 1879 dziś obiekt ten jest wizytówką miasta.

Dzisiejszy wygląd katowickiego dworca może budzić bardzo podobne wrażenia. Nawet na artystycznych zdjęciach Tomasza M. Kiełkowskiego widać chaos przestrzenny i budki handlowe, ułożone bez żadnego planu i wytycznych. Z poziomu dworcowych posadzek trudno jest dostrzec coś więcej niż brud i lata zaniedbań.

Trudno polemizować z erudycją i dokonaniami dla Śląska Michała Smolorza. Styl i emocjonalność tekstu "Całe Katowice do rejestru zabytków!", skłania mnie jednak do przypomnienia kilku faktów, dotyczących dziedzictwa architektonicznego tego miasta i prezentacji nowego projektu inicjatywy "Napraw Sobie Miasto". Od razu pragnę zaznaczyć, że nie jestem architektem, a jedynie pracującym od lat w organizach pozarządowych, specjalistą ds. stosunków międzynarodowych i bloggerem.

Katowice są miastem wyjątkowym w skali Polski, choćby ze względu na układ urbanistyczny. Większość dużych miast w naszym kraju ma korzenie sięgające średniowiecza. Katowice - obok .Łodzi i Gdyni - nie zawdzięczają rozkładu ulic prawu lokacyjnemu, ale rozwojowi przemysłu w XIX i XX wieku. Dzięki temu miasto zawsze będzie miało całkiem odmienny charakter od np. Krakowa.

Michał Grażyński - jeden ze śląskich wojewodów o największym dorobku - był propagatorem architektury modernistycznej i to głównie jemu zawdzięczamy nowoczesny wygląd południowych dzielnic miasta. Tu powstawały jedne z pierwszych w Europie "drapaczy chmur", a miasto nazywano "polskim Chicago".

Okres powojenny to kontynuacja budowy nowoczesnego miasta - czasem bardzo wielkim kosztem (np. wyburzenie części Giszowca). Nowe projekty budowlane i urbanistyczne często były przygotowane przez pracowników jednego z największych polskich biur architektoniczno-urbanistycznych Miastoprojekt Katowice. Zatrudnienie tam znaleźli głównie absolwenci Politechniki Krakowskiej. Ich prace były bardzo silnie osadzone w ówczesnych, zachodnich trendach architektury. Modernizm, zwany też stylem międzynarodowym, był dalej wizytówką Katowic.

Oczywiście można to wszystko uznać za "zaściankowe" i "prowincjonalne", ale można też spojrzeć z innej perspektywy na te - może nie najwybitniejsze - obiekty. Katowice od początku industrializacji były miastem bardzo nowoczesnym pod względem architektonicznym i urbanistycznym. Gdynia z modernizmu uczyniła swój atut. Stolica Śląska ciągle nie ma spójnego wizerunku i nie dba o swoje nowoczesne dziedzictwo, a także zabytki postindustrialne (np. wielokrotnie broniona przez Michała Smolorza i ciągle niszczejąca cynkownia w Szopienicach). Dodatkowo awangardowe konstrukcje Spodka czy dworca dzisiaj dzielą mieszkańców, zamiast łączyć i budować szacunek dla zastanego dziedzictwa.

"Kup sobie kielich" to nowa akcja inicjatorów ruchu "Napraw Sobie Miasto". Członkowie inicjatywy w kwietniu tego roku sprzątali dworzec w Katowicach - Ligocie, a dwa tygodnie temu centrum Katowic z nielegalnej reklamy. Wszystkie akcje mają na celu zaangażowanie mieszkańców miasta w dbanie o jego wygląd i ożywienie idei czynu społecznego.

Celem nowej akcji jest zwrócenie uwagi na unikalną wartość architektoniczną kielichów dworca kolejowego w Katowicach. Inicjatywa “Napraw Sobie Miasto” pragnie znaleźć obiektywny sposób weryfikacji wartości historycznej katowickich kielichów. Dlatego od 24 lipca 2010 r. startuje StarArchitects' Cup. Przedstawiciele inicjatywy wraz ze środowiskami zainteresowanymi promocją wartości dworca w Katowicach wystąpią do gwiazd światowej architektury (tzw. stararchitects) z ofertą symbolicznego kupna szesnastu dworcowych kielichów.

Na liście potencjalnych nabywców znaleźli się Norman Foster, Zaha Hadid, Daniel Libeskind, Jean Nouvel, Renzo Piano, Wolf Prix (Coop Himmelb(l)au), Santiago Calatrava, Richard Rogers, Frank Gehry, Herzog & de Meuron, Thom Mayne (Morphosis), Rem Koolhaas, Bernard Tschumi, Toyo Ito, Tadao Ando, Steven Holl, Oscar Niemeyer i César Pelli. Są to twórcy, którzy projektują budynki dla największych światowych inwestorów, które później stają się ikonami miast. Jeśli któryś z nich potwierdzi elektronicznie lub osobiście chęć przygarnięcia jednego z kielichów, zostanie on opakowany przez członków inicjatywy "Napraw Sobie Miasto" i zaadresowany na podany adres. Dla potwierdzenia wysyłki, architekt otrzyma zdjęcie “swojego” kielicha.

Drugi element akcji ma zaangażować mieszkańców regionu w dyskusję o architekturze i designie, czyli dziedzinach w których Śląsk należy, dzięki twórcom tu mieszkającym, do światowej czołówki. Nazwy takie jak KWK Promes, Medusa Group czy MOHO Design to tylko kilka z listy, która staje się rozpoznawalna dla specjalistów na całym świecie.

"Katowice - miasto bez kielichów" to pomysł skierowany do wszystkich mieszkańców regionu i turystów. Inicjatywa "Napraw Sobie Miasto" wystąpi z apelem do katowickich restauratorów i barmanów, aby w wybrany dzień tygodnia w okresie wakacji nie serwowali wódki, drinków i wina w kieliszkach, ale przekonywali klientów do picia ze szklanek. Podobnie mogliby postąpić wielbiciele dworca - celowo zamawiając alkohol w szklance. Ma to wszystkim uzmysłowić, jak duży wpływ na nasze codzienne życie ma design i architektura.

Ostatni element działań do podjęcie się organizacji konkursu na katowicki kieliszek, którego kształt byłby inspirowany kielichami dworca. Barmani mogliby wymyślić recepturę katowickiego drinka, który byłby w nim podawany. Ta akcja mogłaby być zorganizowana przy współudziale ASP i SARP'u, które stworzyłyby specjalny fundusz przeznaczony na rewitalizację Katowic i promowanie katowickiej architektury. Zasilałyby go pieniądze pochodzące ze sprzedaży kieliszków i innych gadżetów związanych z dworcem, a także dobrowolne datki mieszkańców i dotacje z Urzędu Miasta.

"Napraw Sobie Miasto" to pomysł społeczny, którego celem jest łączenie mieszkańców Katowic i wspólne działanie na rzecz ich otoczenia. Do ruchu mogą przyłączyć się wszyscy chętni, którzy chcą zmienić coś w swoim mieście. Według teoretyków Nowegu Urbanizmu, co raz popularnieszej idei powrotu do wizji miast przyjaznych ludziom, dobrej przestrzeni do życia nie tworzy najwspanialniejsza architektura, ale mieszkańcy, którzy czują się odpowiedzialni za swoje otoczenie i mają na nie wpływałt.