Katowice: przestrzeń bez ludzi - analiza filmu

Kadr z filmu dopuszczający ludzi
Znalazłem dzisiaj film na YouTubie, który nie cieszy się zbyt dużą popularnością. Od lutego tego roku widziało go niecałe 700 osób. Warto jednak poznać ten obraz, aby lepiej zrozumieć jakie jest miejsce człowieka w przestrzeni miasta.

Jest to produkcja zrealizowana na zlecenie katowickiego magistratu za pieniądze z nagrody za najlepszą śląską przestrzeń publiczną 2009 r. Oczywiście werdykty w takich konkursach zawsze wywołują dyskusje, dla mnie jednak nagroda i film to dobra prezentacja tego, jak w stolicy Śląska myśli się o przestrzeni publicznej.

Nagrodę w kategorii architektura otrzymała strażnica w Katowicach-Szopienicach. Nowoczesny budynek zaprojektowała trójka architektów Jerzy Domański, Ireneusz Wieszczek i Janusz Rączka, a wybudowała firma Dombud. Jedyny problem, że jest on ogrodzony płotem, a częścią o charakterze "wspólnotowym" jest tylko boisko. Z tego co wiem nie jest ono jednak ogólnodostępne. Mamy więc przykład przestrzeni publicznej niedostępnej dla publiczności.

Dokładnie taki sam obraz Katowic wyłania się z 87-sekundowego filmu. Ludzie (tzn. więcej niż dwie osoby) pojawiają się w nim dopiero w połowie - dokładnie w czterdziestej sekundzie. W dodatku scenarzysta (?) wymyślił, że tłum pojawia się dopiero po zmianie świateł z czerwonego na zielone. Wyraźny sygnał, że ludźmi trzeba kierować. Wcześniej mamy "piękne" przestrzenie, nieskażone nogą człowieka lub zbliżenia na dyplomy.

Anonimowy tłum mieszkańców miasta pokazywany jest na zbliżeniach przez dokładnie siedemnaście sekund, w dwóch sekwencjach. Po nich następuje coś niezwykłego - kulminacja.

W sześćdziesiątej trzeciej sekundzie pojawia się samochód. Jedzie on ul. Mariacką na odcinku zamkniętym dla ruchu samochodowego! Przez kolejne dwadzieścia sekund możemy oglądać "piękne" ujęcia nocnych Katowic z poruszającymi się pojazdami.

Gdyby ktoś nie widział - budynki, samochody, ludzie - taka jest hierarchia w przestrzeni publicznej Katowic.