Przestrzeń ze wsi Katowice - nie-przykłady

Open Space Warzywniak
Zdjęcie to zrobiłem kilka tygodni temu i ciągle nie mogę się mu nadziwić. W Katowicach toczy się wielka dyskusja o wartości dworca kolejowego, ogłaszany jest kolejny konkurs wojewódzki na najlepszą przestrzeń publiczną, a tu taki obrazek z centrum miasta.

Dla niezorientowanych w topografii śląskiej stolicy. Miejsce na zdjęciu jest tuż przy zejściu z kładki, prowadzącej do dworca kolejowego i obok dworca autobusowego. Ulice widoczne w tle są zamknięte dla ruchu kołowego i stanowią główną oś centrum.

Sprzedawcy handlują płodami rolnymi z plastikowych koszyków, ewentualnie swoje "stoiska" urozmaicają parasolem przeciwsłonecznym. Władze miasta tak widzą reprezentacyjną przestrzeń miasta; do magistratu jest niecałe 500 metrów.

Statystyki, które mówią, że z Katowic od 1987 r. ubyło 60 tys. mieszkańców, czyli ponad 16 proc., zaczynają przez takie zdjęcia, stawać się bardziej zrozumiałe. Katowice są miastem kurczącym się, a ten fakt ciągle tak mało jest obecny w publicznej dyskusji. Dotyka on bezpośrednio każdą osobę, która ma w tym mieście nieruchomość. Dalszy spadek liczby mieszkańców jest równoznaczny ze spadkiem cen mieszkań i ryzykiem utraty wiarygodności kredytowej.