P2P-Urbanism, czyli urbanizm społecznościowy - teoria

Głos miasta

Tekst powstał na podstawie bardzo swobodnego tłumaczenia artykułu "Brief History of P2P-Urbanism" autorstwa Nikosa A. Salingarosa i Federico Mena-Quintero z października 2010. Oryginalna wersja dostępna jest tutaj.

Architektura XX wieku i początku XXI wieku najlepiej charakteryzuje zjawisko "starchitects", czyli architektów, których projekty budynków są bardzo wyraziste i budowane w sposób scentralizowany przez zamożnych inwestorów. Towarzyszy temu rozwijane w urbanistyce od końca XIX wieku podejście do "miasta jako maszyny", która pełni określone funkcje w wyznaczonych do tego miejscach. Poskutkowało Wynikiem tego podejścia jest stworzenie miast dla samochodów, a nie ludzi. Ostrą krytykę tego podjeścia od drugiej połowy XX wieku wyrażali m.in. Jane Jacobs, Christopher Alexander i Léon Krier.

Fala Nowego czy Tradycyjnego Urbanizmu
W Stanach Zjednoczonych ta krytyka doprowadziła do stworzenia ruchu Nowego Urbanizmu (New Urbanism). Oficjalnie uznaje się, że wykrystalizował się on w 1993 r. wraz z powołaniem Kongresu Nowego Urbanizmu (Congress for the New Urbanism). Założeniem tego prądu jest projektowanie "miast w ludzkiej skali", czyli takich, w których człowiek może żyć bez samochodu. Oznacza to odejście od tzw. strefowania (zoning) na rzecz budowy wspólnot, w których ludzie mogą mieszkać, pracować i odpoczywać. Silnym elementem tego nurtu jest odwoływanie się w projektach do tradycyjnych form i technik budowlanych.

W Europie podobny ruch jest dla odmiany nazywany tradycyjnym urbanizmem (traditional urbanism). Jego założenia są niemal identyczne z wersją amerykańską. Oba kierunki kładą silny nacisk na planowanie z udziałem mieszkańców, a nie model budowy "pod klucz", kiedy lokatorów szuka się na końcu inwestycji.

Nowy/Tradycyjny Urbanizm jest jednak ciągle podejściem centralistycznym i opartym na dużych projektach, a nie działaniach od począku realizowanych przez mieszkańców, którzy od zera planują miejsca dla siebie. Wynika to głównie z przyjętego modelu finansowego dla inwestycji budowlanych.

Nowy/Tradycyjny Urbanizm uwzględniał jednak możliwość budowy miast w oparciu o inny model inwestycyjny. W 2003 roku został w internecie bezpłatnie udostępniony raport “Smart Code" autorstwa Duany-Plater-Zyberk. Jest to widoczny znak, że w wielu miejscach świata powstają inicjatywy chcące złamać modernistyczne zasady w urbanistyce i odejść od centralnie planowanego miasta dla samochodów.

iNarodziny P2P-Urbanism
P2P-Urbanism jest najnowszym rozwinięciem idei od lat obecnej w dyskusjach urbanistów i osób odpowiedzialnych za zagospodarowanie przestrzenią miast i miejscowości. Istotą P2P-Urbanism jest umożliwienie ludziom planowania i budowania swojego środowiska przy wykorzystaniu darmowych informacji i technik. Oznacza to, że projektowanie miasta, mieszkania czy miejsca pracy powinno być oparte o ogólnodostępne i bezpłatne zasady a nie "tajemny" kod dostępny tylko władzy. Wyraźne jest więc podobieństwo do systemu opercyjnego Linux i Microsoft Windows. Pierwszy tworzą sami użytkownicy, a drugi wysoko opłacani programiści na etacie.

Oznacza to jednocześnie, że "kod źródłowy miasta" musi umożliwiać modyfikacje do lokalnych lub indywidualnych warunków i wymogów. Ważnym elementem tego podejścia jest podkreślanie znaczenia otwartych przestrzeni dla środowiska miejskiego. Dwudziestowieczny urbanizm doprowadził do prywatyzacji przestrzeni publicznych i zaniku ich roli, jako miejsca tworzenia się kapitału społecznego. P2P-Urbanism dąży do odwrócenia tego niekorzystnego zjawiska.

Otwarty kod źródłowy miasta
Elementy podejścia promowane przez P2P-Urbanism nie są jednak całkiem nowe. Niektóre z nich były już wykorzystywane, choć ze względów organizacyjnych i finansowych w skali okresowej. J. F. C. Turner proponował budynki do samodzielnej budowy w Południowej Afryce lub projekty Agatino Rizzo, a od strony teoretycznej książki Christophera Alexandra.

Modernizm i postmodernizm spowodowały, że większość ludzi zatraciła poczucie tego, jak powinna wyglądać dobra przestrzeń. Pokazuje to np. opór jaki rodzi się, gdy kosztem dróg chce się budować chodniki w centrach miast. P2P-Urbanism nie stara się jednak narzucać rozwiązań, ale przekonywać do nich i w dyskusji wypracowywać najlepsze dla społeczności rozwiązania. Ważnym czynnikiem jest dostosowanie tempa dyskusji i ustaleń do uwarunkowań danej grupy ludzi.

W projektach należy uwzględniać uwarunkowania lokalne i to nie tylko społeczne, ale także środowiskowo. Specyficzna roślinność może stanowić najlepszą ochronę przed wiatrem lub słońcem. Architektura nie powinna nieść żadnych oczywistych rozwiązań, ale wszystkie podporządkowywać wymogom społeczności.

Wózek do otwartego miasta
Centralnym punktem podejścia do projektowania P2P-Urbanism są warsztaty "charrette", w trakcie których wypracowywane są przyszłe rozwiązanie. Takie podejście nie ma nic wspólnego z głosowaniem na dany pomysł, ale wspólne ich wypracowanie.

Podejście P2P-Urbanism daje szanse na włączenie w projektowanie także osób z grup zmarginalizowanych. Nie dostają one gotowego rozwiązania, ale mogą uczestniczyć w kształtowaniu miejsca, w którym będą mieszkać. Powoduje to dodatkowo poprawę dbałości mieszkańców o tworzone w ten sposób miejsca, które traktują jako "swoje".

P2P-Urbanism oznacza przekazanie wiedzy i władzy z biur projektowych do zwykłych ludzi. W krótkim okresie czasu taka zmiana może być postrzegana, jako niekorzystna. Jest to radykalna zmiana dotychczasowego paradygmatu. Ruchy takie jak "landscape urbanism" starały się "przebrać" miasto w zieleń przy dotychczasowym sposobie planowania inwestycji. Celem P2P-Urbanism jest uwolnienie wiedzy o projektowaniu miast i przekazanie jej ludziom.