Technologia: "Nowy" system informacji przestrzennej w Katowicach

Technika waży więcej
28 czerwca 2011 r. minął termin składania ofert dotyczących nadzorowaniu budowy "Miejskiego Systemu Zarządzania - Katowickiej Infrastruktury Informacji Przestrzennej". System ma być gotowy pod koniec 2013 r. Całość dokumentacji jest oczywiście niezwykle szczegółowa i fachowa, ale jeden fragment dotyczy przyszłych użytkowników. Ponieważ tematyka ta już wcześniej pojawiała się w NaszaPrzestrzen.pl, postanowiłem przyjrzeć się dokumentacji.

Założenia systemu dla Katowic zostały opracowane w czerwcu 2009 r. (sic!) w ramach projektu generalnego przez czeladzką firmę GeoInt. Planowane są w nim trzy grupy użytkowników systemu. Ich określenie zostało dokonane "w oparciu o audyt i ankietyzacje przeprowadzoną we wstępnej fazie projektu oraz w oparciu o wyniki rozmów i wywiadów przeprowadzonych z pracownikami Urzędu Miasta Katowice oraz firmy Winuel".

Na podstawie tych "badań" określono, że jedną z tych grup będą "instytucje gospodarcze, naukowe, edukacyjne, społeczne i obywatele". Użytkownicy z tej grupy będą mogli w zakresie swoich "kompetencji" m.in. "wykorzystywać powszechnie dostępne dane do własnych celów" oraz "współpracować z miastem w zakresie wymiany informacji".

KOMENTARZ
Zazwyczaj mam obawę, aby zaglądać do dokumentów, na których się nie znam. Teraz mam jednak przekonanie, że to wielki błąd. Miasto bowiem stworzy system informacji przestrzennej w 2013 r. na podstawie modelu z 2009 r. Pięć lat w informatyce to przepaść, np. Facebook został uruchomiony 4 lutego 2004 r.

System nie jest dla systemu, ale ludzi. Tutaj przy jego tworzeniu nikt nie zadał sobie trudy, aby zbadać jakie mogą być dokładnie potrzeby organizacji pozarządowych lub mieszkańców miasta.

Systemy informacji przestrzennej to szansa na zaangażowanie ludzi w tworzenie miasta. W dokumentacji konkursowej obywatele są potraktowani, jako dodatek. W 128-stronnicowym dokumencie poświęcono im dokładnie tyle, ile zacytowałem. Poziom tych stwierdzeń jest w dodatku tak ogólny, że aż śmieszny. Któż może bowiem zabronić wykorzystywać ludziom ogólnie dostępnych informacji, a tak należałoby rozumieć dokument, gdyby obywatelom w nim nie przyznano tej "kompetencji".

Najciekawsze, że w świetle przeprowadzonych "analiz" nie zidentyfikowano, jako użytkowników mediów. System informacji przestrzennej powinien pozwalać np. na analizę wskaźników społecznych, na które wpływ mają działania podejmowane przez MOPS i inne wydziały miasta.

Podsumowując mogę przypuszczać, że w 2013 r. będziemy mieli system, z którego korzystać będą wyłącznie urzędnicy i przypadkiem osoby, które w Google (lub innej, lepszej wyszukiwarce) znajdą przypadkiem ten tekst.

P.S.
Całość dokumentacji załączonej do ogłoszenia o przetargu jest zabezpieczona przed wydrukiem, więc nie można jej zamieścić w sieci. Wyjątkowo więc na NaszaPrzestrzen.pl nie pojawia się oryginał, aby każdy mógł się z nim zapoznać. Przepraszam!