Technologia: Wibrator za wybitymi oknami

Niezbyt ładne logo dobrego pomysłu
Sierpniowe zamieszki w Wielkiej Brytanii (przeczytaj tekst) po raz kolejny spowodowały, że najbardziej znany szeryf Nowego Jorku - Bill Bratton - powrócił na nagłówki największych gazet na świecie.

Ten amerykański "zabójca" przestępczości miał stać się, na prośbę brytyjskiego premiera, szefem policji Londynu. Mało kto jednak wie, że to nie tylko charyzma i teoria "wybitego okna" jest przyczyną sukcesów Brattona, ale także nowoczesna technologia.
Na początku było nie-wybite okno
Bill Bratton w 1994 r. został szefem nowojorskiej policji z nominacji ówczesnego burmistrza Rudolpha Guilianiego. Razem próbowali walczyć z przestępczością wychodząc z założeń - ciągle jeszcze krytykowanej - teorii socjologicznej "wybitego okna" (broken windows theory).

Zgodnie z nią z przestępczością należy walczyć od najmniejszych nawet przejawów wandalizmu. W opuszczonym budynku wybicie jednej szyby, rozpoczyna falę zniszczeń. Dlatego pojawienie się graffiti lub zniszczenie osłony wiaty przystankowej musi być szybko zlikwidowane a sprawcy ukarani.

Z pineski do TQM
W celu zarządzania danymi dotyczącymi wszelkich przejawów przestępczości Bill Bratton, wykorzystał pomysł Jacka Maple - nowojorskiego policjanta, który opracował metodologię CompStat. Dziś przyrównywana jest ona do technik znanych z fabryk produkcyjnych, takich jak Six Sigma lub TQM.

Na początku jednak Jack Maple po prostu zaznaczał na mapie, powieszonej na ścianie, różne rodzaje przestępstw i zgodnie z tymi danymi wysyłał patrole policyjne w najbardziej niebezpieczne obszary. Dzięki temu prostemu podejściu udało się zmniejszyć ilość napadów w metrze z 1200 do 12 w ciągu roku.

CompStat to skrót od COMPuter STATistics lub COMParative STATistics i dzisiaj to nie tylko program komputerowy ale także filozofia działania. Bill Bratton przekształcił pomysły Maple'a w standard dla wszystkich departamentów policji. Monitoring zgłoszeń odbywa się w trybie rzeczywistym.

Wibrator atakuje
- Kiedy tutaj siedzę mój Blackberry wibrował już sześć razy. - mówił na konferencji Bill Bratton - Co oznacza, że w Los Angeles zgłoszono właśnie tyle przestępstw.

CompStat to nie tylko technologia, ale także program działań prewencyjnych. Obecnie został on nazwany CompStat Plus. W Los Angeles, gdzie Bratton  szefował policji, każdego tygodnia policjanci odbywają blisko 200 spotkań ze społecznościami lokalnymi i kościelnymi. Ich celem jest wytypowanie młodych osób, które mogłyby w przyszłości popełnić przestępstwa.

Dzięki zebranym informacjom policja i pracownicy społeczni starają się dotrzeć do nich i zaoferować im inne możliwości rozwoju, w tym np. oferty pracy (strategia "mentor, monitor, minister"). Okazuje się to o wiele bardziej opłacalne.

Policjant pomocnik
Element technologiczny CompStat dzisiaj już nie robi dużego wrażenia. Serwis CrimeMapping.com (zobacz co działo się w tym tygodniu w L.A.), dzięki danym z komisariatów policji, wizualizuje przestępstwa podobnie jak robił to Jack Maple. Niezwykłe są słowa Brattona: "Jestem obrońcą praw homoseksualistów, jestem za humanitarnym traktowaniem nielegalnych imigrantów. Uważam, że policja, jak nikt inny, może wpływać na zmianę stosunków rasowych w społeczeństwie."

Policja nie jest więc narzędziem represji, ale raczej elementem reagowania na problemy społeczne. Monitoring przestępczości jest punktem wyjścia do działań pomocowych dla ludzi z danego obszaru. David Cameron, brytyjski premier, zwrócił się o pomoc do Billa Brattona jeszcze przed zamieszkami. Dziś pomimo sprzeciwu Home Office pewnie głos i Blackberry Brattona będą lepiej słyszalne.

Rozmowa z Billem Brattonem