Katowice: Rok z życia miejskiego architekta

Treść listu z grudnia 2010 r.
W grudniu 2010 r. byłem jednym z sygnatariuszy listu do Prezydenta Katowic z prośbą o powołanie architekta miejskiego (przeczytaj artykuł). Profesorowie, architekci, dziennikarze ze Śląska zwracali uwagę, że stworzenie takiej funkcji jest szansą na "uporządkowanie obecnie istniejącego chaosu w przestrzeni miasta". Jak po ponad dwunastu miesiącach wygląda bilans prac arch. Michała Buszka?

Na starcie
Pierwsze pismo do biura architekta wpłynęło po dwóch miesiącach od powołania, tzn. w dniu 7 kwietnia 2011 r. (według przekazanej mi kopii korespondencji). W większości odpowiedzi miejskiego architekta są dosyć krótkie, zazwyczaj jeden lub dwa akapity.

Nie dla toalet na Mariackiej
Przeglądając 60 stron korespondencji, widać, że tematyka dotyczy piętnastu spraw. Michał Buszek wyraźnie oponuje wobec instalacji toalet na ul. Mariackiej, które zastąpiłyby prowizoryczne Toi-Toi'e. Projektant ulicy zgodził się nawet, aby zastąpić eleganckimi toaletami słupy ogłoszeniowe, ale i to nie przekonało architekta miejskiego. Wysyła on odwiedzających Mariacką do toalet publicznych na ul. Dworcowej.


Większość opinii wyrażonych w pismach jest jednak pozytywnych i wspierających planowane inwestycje, m.in. postawienie kolumny na środku Nikiszowieckiego rynku, budek z preclami sieci Allo! czy powstanie nowych murali w ramach Street Art Festval.

"Coś katowickiego"
Niezwykle interesująca jest - moim zdaniem - opinia Michała Buszka o budowie parku wodnego. Pisze on, że to "obiekt mający szansę stworzyć <<coś katowickiego>>, poprawiającego nastrój i przyczyniający się do budowania dumy <<tożsamości lokalnej>>". Większość mieszkańców liczyła na zwykły basen, a tutaj możemy się spodziewać istnej "perły w koronie".

Własne pomysły
Jako sygnatariusz listu o powołanie architekta miejskiego liczyłem, że umocowanie tej funkcji przy prezydencie zapewni dużą niezależność i możliwość inicjowania działań, mających poprawić jakość katowickiej przestrzeni publicznej. Z przekazanych pism wynika, że z własnej inicjatywy architekt opracował jedynie program funkcjonalno-użytkowy dla kamienicy przy ul. Francuskiej 5.

Nie zajął się dotychczas sprawą reklamy w przestrzeni publicznej. Z wnioskiem o zajęcie opinii w tej kwestii wystąpiła do niego naczelnik wydziału planowania przestrzennego. To działanie było z kolei skutkiem złożenia w urzędzie przez Izbę Gospodarczą Reklamy Zewnętrznej "Zasad funkcjonowania nośników reklamy w przestrzeni publicznej". Mamy więc tutaj doczynienia raczej z samoregulacją firm branży reklamowej, a nie polityką urzędu.

Podsumowanie
Nie żałuję swojego podpisu pod listem do Prezydenta Piotra Uszoka. Mam jednak nadzieję, że za rok bilans prac architekta miejskiego będzie większy i wykaże on więcej samodzielności. Porównując przestrzeń Katowic do Gdyni lub Wrocławia naprawdę ma od dużo do zrobienia.

Pełny wykaz korespondencji przekazanej przez Urząd Miasta Katowice